www.formanowicz.pl [start]

 

 

 

Mariusz Formanowicz

Opis: Opis: image001

 

w Powstaniu Wielkopolskim

1918 - 1919

 

 

Lista biograficzna

 

 

 

© Mariusz Formanowicz, 2006-2017

Ostatnia aktualizacja:

2017-01-31

 

 

Od mogiły żołnierza nie odchodzi się ze złamana duszą. Nie odchodzi się z poczuciem klęski i beznadziejności, ale z niezbitem przekonaniem, że oto wyrosła nowa wartość ducha, wartość nie twoja, ale nas wszystkich - należąca do całego Narodu.

Trzeba aby pamięć o nich wiecznie trwała i żyła. W naszych szkołach dzieci powinny poznawać nazwiska poległych swojej gminy, czy miasta. To powinno wchodzić w program nauki i być pierwszą nauka o Polsce...

 

                                  Edward Śmigły-Rydz

 

 

 

Powstanie wielkopolskie 1918-1919, drugi w pełni zwycięski zryw niepodległościowy, po także wielkopolskim powstaniu z 1806 roku, pozostaje stale w cieniu innych powstań – poczynając od insurekcji kościuszkowskiej a kończąc na powstaniu warszawskim 1944 roku. Jako Wielkopolanin od pokoleń pragnę aby ta rodzinna monografia powstańcza była choćby tylko skromnym przyczynkiem do właściwego uhonorowania zwycięskiego dzieła powstańczego naszych przodków. Bez ofiary ich krwi – biorąc pod uwagę ówczesne uwarunkowania historyczno-polityczne – następne pokolenia Wielkopolan mogłyby rodzić się w obcym kraju. O tych chłopcach, którzy zerwali się aby przegnać „Śkiebra” z kolebki polskości, pisze Ryszard Zieliński w książeczcePowstanie Wielkopolskie 1918-1919”,  Wyd. MON 1968 :s.122 : „Polskie siły krzepły wyraźnie: powstańcze oddziałki z dnia na dzień przekształcały się w regularne wojsko. Z każdą godziną frontowej zaprawy młodzi chłopcy, którzy chwycili karabiny, albo i starzy wyjadacze wojny światowej, co do karabinów wrócili – tężeli w wojsko. Oddziały tak już dalece okrzepły i nabrały sprawności, że 30 stycznia  (dot. 1919 r) Dowództwo Główne i Dowództwo Frontu wydały rozkazy przeistaczające  je w regularne pułki strzelców wielkopolskich:.... 6 - sformowany z kompanii odcinaka leszczyńskiego, 11- z walczących na odcinku rawickim i 12- na ostrowskim”.

Powstanie Wielkopolskie  wybuchło samorzutnie, bez poparcia władz formującego się państwa polskiego, a nawet wbrew woli i polityce Józefa Piłsudskiego. Nowo powstałe państwo polskie nie przyszło z pomocą poznaniakom; podobnie zachowywało się początkowo względem Ślązaków – to głównie Wielkopolanie pomagali powstańcom śląskim. Łącznikami jednego z drugim byli Korfanty, Zenkteler z Buku i inni. Pomagali nie tylko Ślązakom. Premier Rządu R.P. Ignacy J. Paderewski w czasie pobytu w Poznaniu 8 marca 1919 roku. wezwał Wielkopolan do natychmiastowej odsieczy dla walczącego Lwowa. Odpowiadając na to wezwanie Dowództwo Główne Powstania już 12  marca wysyłało pod Lwów Grupę Wielkopolską w składzie bez mała 4.000 wyszkolonych żołnierzy i oficerów oraz 4 baterie armat  i 7 samolotów. Ryzyko tej decyzji dla Powstania było ogromne. Wzrastało zagrożenie ze strony Niemców, reorganizujących w tym czasie swoje oddziały i planujących uderzyć na Zbąszyń. Udzielona pomoc okazała się jednak zbawienna dla Lwowa. Wojska Wielkopolskie znacząco  przyczyniły się do dwukrotnego odblokowania miasta. Gen. Iwaszkiewicz, głównodowodzący w walkach na Ukrainie, w rozkazie z 19 marca 1919 roku podkreślił: „żelazne zastępy Wielkopolan pod dowództwem płk Konarzewskiego brawurowym atakiem (...) wpłynęły na zwycięstwo” [prof. dr hab. Bogusław Polak „Oddziały Wojska Wielkopolskiego pod Lwowem 1919 rok”].

Piłsudski patrzył na wschód aż po Kijów. Powstającą Polskę widział  od linii Kraków, Kielce, Łódź z Warszawą, Lublinem, Lwowem i Wilnem, bez Bydgoszczy, Gdańska, Katowic oraz bez kolebki państwowości polskiej – Gniezna i Poznania. W tej wizji nie mieściły się więc Wielkopolska, Śląsk i Pomorze. Jeszcze w 1918 roku Piłsudski mówił: „Obecna generacja Polaków nie będzie prowadziła wojny o Poznańskie i Pomorze. Jeśli Ententa podaruje im obie te prowincje nie powiedzą oni » nie «, ale współczesna generacja sama z tego powodu wojny nie rozpocznie”. Rychło okazało jak bardzo się mylił! Na ten temat w art. zamieszczonym w „Głosie Wlkp”. z dn. 27.XII.1978 na s. 4-5 pt. „Forum”, o zwycięskim zrywie Wielkopolan wypowiadali się: prof. dr. Antoni Czubiński, prof. dr. Zdzisław Grot, prof. dr. Benon Miśkiewicz – historycy z UAM w Poznaniu. Oto słowa prof. Czubińskiego: „...Wielkopolanie nie zawsze byli lubiani, a znaczenie tego regionu – uznawane i właściwie oceniane. Stąd pomniejszanie zbrojnego wysiłku miejscowego społeczeństwa.... Gdyby nie czyn Wielkopolan granica odrodzonego państwa polskiego ukształtowałaby się z pewnością podobnie jak do tamtych czasów miedzy zaborami pruskim i rosyjskim. Gdyby nie było powstania Wielkopolskiego, nie byłoby powstań śląskich, a więc i Śląska w granicach drugiej Rzeczypospolitej, nie byłoby dostępu do morza...”. A prof. Pajewski mówił m.in: „Może warto tu wspomnieć kontrowersyjną postać Józefa Piłsudskiego. Wielkopolanie do dzisiaj nie mogą zapomnieć jego słów: ”Braci Wielkopolan musiałem wyłączyć z rachunku”. Nie mogą mu wybaczyć, że nie przyszedł Powstaniu na pomoc...”. Podobnie prof. Miśkiewicz: „...Powstanie było po prostu nie na rękę Józefowi Piłsudskiego, gdyż naruszało pokój z Niemcami, co nie było zgodne z jego polityką...”. Jeszcze raz prof. Czubiński: „...Wojna skomplikowałaby proces odbudowy państwa. Fakt ten wyzyskali też Niemcy na forum międzynarodowym, oskarżając Polskę o stwarzanie faktów dokonanych ....” Na koniec prof. Grot: „...Z Warszawy domagano się nie przekraczania Noteci i nie zajmowania linii kolejowej: Toruń-Bydgoszcz-Piła-Krzyż, którędy miała iść ewakuacja Niemców ze wschodu”. Tak w Warszawie myślano o  powstańcach wielkopolskich w dniach, w których trwały walki. Że wybuchło nie w porę, że nas - mieszkających w centralnej Polsce - nie dotyczy... Czy nadal pozostało takie myślenie ?. Czy przez to, że przyniosło ono zwycięstwo, nie jest równie wartym pamięci, a uczestnicy hołdu, jak te które zakończyły się klęską, a ich strasznym owocem był ogrom wylanej krwi? Gdy skutki innych powstań, zakończonych prze­ważnie klęską, długo ciążyły na życiu narodowym, po­wstanie wielkopolskie było wspaniałym triumfem, któ­rego nie zdołał unicestwić wróg, choć siły jego były parokrotnie większe od licho uzbrojonych szeregów powstańców. Głęboki patriotyzm i wiara w słuszność sprawy oraz ofiarność bez granic i zbiorowa wola zwy­cięstwa sprawiły, że powstaniec wielkopolski szedł w bój nawet wbrew woli przywódców politycz­nych, którzy uznali Powstanie dopiero po dokonanym fakcie i po odniesionych i nadspodziewanych dla nich zwycię­skich sukcesach.

*   *   *

Lista powstańców wielkopolskich w rodzinie Fo-, - i Furmanowiczów

1.     Ludwik Fórmanowicz, (1875 – 1940)

2.     Stanisław Furmanowicz (1876 - 1945)

3.     Walenty Fórmanowicz (1879 – 1948)

4.     Piotr Stanisław Formanowicz (1880 – 1957)

5.     Kwiryn Fórmanowicz (1881 – 1928)

6.     Kazimierz Formanowicz (1883 ­– 1948)

7.     Leon Fórmanowicz  (1883 – 1930)

8.     Józef Gabriel Formanowicz (1885 – 1970)

9.     Anna Formanowicz (1886 – 1973)

10.  Stefan Formanowicz (1886 – 1959)

11.  Władysław Furmanowicz  (1890 – 1931)

12.  Stanisław Formanowicz (1893 – 1965)

13.  Jan Bronisław Formanowicz (1895 – 1962)

14.  Stanisław Fórmanowicz (1897 – 1939)

15.  Leon Furmanowicz (1899 – 1972)

16.  Konstanty Furmanowicz (1900 – 1985)

17.  Stefan Rudolf Formanowicz (1901 – 1989)

Lista powstańców wielkopolskich noszących nazwisko  Fo-, - i Furmanowicz, obejmuje 17 osób.  Są oni uszeregowani zgodnie z datą urodzenia: najstarsi - najwyżej. Z uwagi na różne sposoby zapisu naszego nazwiska – jedna osoba była nazywana w różnym okresie swojego życia raz Furmanowicz, później Formanowicz czy Fórmanowicz – zrezygnowałem z układu alfabetycznego. Nie wszyscy z wymienionych brali udział w Powstaniu z bronią w ręku. Dwoje z nich było organizatorami oddziałów powstańczych (Leon Fórmanowicz i Józef Gabriel Formanowicz). Z kolei Anna Formanowiczowa była sanitariuszką. Wszyscy w aktywny sposób uczestniczyli w walce przeciw zaborcy i w umacnianiu granic odrodzonej Polski.

 

*   *   *

„Ocalić od zapomnienia” – ta myśl przewodnia była głównym motywem otwarcia własnej strony poświęconej genealogii naszej i pokrewnych rodzin. Myślę, że każdy z naszych przodków powinien mieć miejsce w naszej pamięci. Na najwyższą cześć i szacunek zasługują Ci spośród nich, którzy nie zawahali się narazić swe życie, gdy przyszło walczyć z bronią w ręku o wolność Ojczyzny.